bio picture
  • Witaj:)

    Fotograf Ślubny Lublin - Joanna Pluta zaprasza Cię do świata fotografii kreatywnej, pełnej naturalnych gestów i piękna, zamykającej w kadrach Wasze emocje, wzajemną bliskość, intymność chwil. Centrum mojej twórczości stanowi fotografia ślubna, ale z wielką przyjemnością podejmuję się realizacji także innych projektów takich jak: sesje rodzinne, brzuszkowe, dziecięce, narzeczeńskie, reportaże z chrztów i innych ważnych dla Was okoliczności.

Wspaniale jest móc pracować z tak zakochanymi w sobie i pozytywnymi ludźmi!  Jako fotograf ślubny mam szczęście do spotykania właśnie takich zakochańców. Ilonka i Krzyś na swoją sesję plenerową zaprosili mnie w miejsca, które były im wyjątkowo bliskie. A ponieważ i ja uwielbiam roztoczańskie klimaty to współpraca układała nam się wyśmienicie. Mam nadzieję, że nie jest to tylko moje odczucie:)).

Muszę przyznać, że Zamość odkryłam na nowo i już wiem, że nie była to moja ostatnia sesja ślubna w tym miejscu.  Co prawda przez całą drogę ciągnęły się za nami ciemne chmury a gdy dotarliśmy na miejsce na głowę spadł nam deszcz, ale cóż to dla nas!:) Humory poprawiły nam się na widok „czołgów”, które później okazały się być „nieczołgami”:)). No, ale fotograf ślubny na pojazdach wojskowych znać się nie musi; grunt, by umiał wykorzystać okazję i wpakować swoją parę na taki „nieczołg”:). Podobało się wszystkim: Ilonce i Krzysiowi, mi, żołnierzom i przypadkowym turystom. Zrobiliśmy kilka zdjęć na rynku i w okolicznych uliczkach, by później przenieść się do Krasnobrodu. Oczywiście na pyszne lody!

I tam zaświeciło nam piękne słońce. Można nawet zaryzykować stwierdzenie, że zrobiło się gorąco a co za tym idzie i tłumnie, bo na krasnobrodzkiej plaży pojawiło się mnóstwo ludzi (widać nie tylko my czekaliśmy tego dnia na słońce:)). Pochodziliśmy, poszukaliśmy spokojniejszych zakątków, pustych pomostów i zrobiliśmy kilka zdjęć plenerowych z latawcem . Chyba mam jakąś słabość do latawców, bo to już moja kolejna sesja z tym rekwizytem a jeszcze mi się nie znudziło:). To była naprawdę miło i owocnie spędzony dzień. Dobrze, że czarne chmury odpuściły ten pościg za nami i mieliśmy tak piękna pogodę. Błękitne niebo z białymi chmurami wygląda na zdjęciach rewelacyjnie.

Muszę to napisać po raz kolejny, no po prostu muszę: praca fotografa ślubnego jest jedną z najprzyjemniejszych rzeczy, jakie mnie w życiu spotkały!

Dziś cztery klatki z tego pleneru. Następnym razem będzie więcej. Postaram się wtedy o ujęcie z „nieczołgiem”:)

plener26

Zobacz cały wpis »

Czasami udaje mi się namówić moje pary na to, by na sesję plenerową pojechać gdzieś dalej, bo choć każdy fotograf ślubny z Lublina kocha swoje miasto za piękną starówkę, okolice zalewu i inne piękne zakątki, to jednak z wielką przyjemnością pakuje swoje torby do bagażnika samochodu i rusza na poszukiwanie nowych miejsc. Kazimierz Dolny i jego okolice nie są może dla mnie niczym nowym i nieodkrytym, ale i tak wracam tam z wielką przyjemnością. Zdjęcia robimy oczywiście nie tylko na głównym rynku i przylegających do niego uliczkach. Wiele moich par jest zaskoczonych miejscami, do których finalnie wspólnie docieramy, bo okazuje się, że choć nieraz bywali w Kazimierzu to tak naprawdę nigdy nie mieli okazji poznać go bliżej.

I teraz najważniejsze – czasami boicie się wybrać Kazimierz Dolny na miejsce swojej sesji plenerowej, bo przeraża Was ilość turystów, która zalega na rynku. To prawda, w sezonie ciężko jest znaleźć jakieś spokojne miejsce, a to niektórych z Was onieśmiela (no bo jak tu „pozować” kiedy wszyscy się na nas patrzą albo co gorsza jeszcze sami zaczynają nas fotografować!:)). Jak stworzyć atmosferę intymności w tłumie? No więc wyjść jest kilka. Jeśli plener ślubny przypada w okresie wakacyjnym dobrze jest zrobić go na tygodniu (najwięcej ludzi przyjeżdża do Kazimierza w weekend), a już w ogóle cudownie, jeśli uda się zacząć naszą pracę rano (hmmm… w sumie nawet bardzo rano). Im wcześniej tym lepiej. I wtedy mamy cały rynek dla siebie!:) Jest czas na to, by oswoić się z obiektywem, nową sytuacją jaką jest sam plener (większość z Was wcześniej nie miała okazji uczestniczyć w takiej sesji fotograficznej). Może jeszcze dodam, że mamy wtedy piękne światło, rześkie powietrze, nie jest gorąco i duszno, czyli jest idealnie żeby trochę popracować nad dobrymi zdjęciami ślubnymi. To jak-dacie się namówić na poranne wstawanie i wspólną wycieczkę do Kazimierza Dolnego?:)

 

Zobacz cały wpis »